Orzelska
napisał(a) o Dom chłopców (5)
Do obejrzenia filmu zachęciła mnie znajoma, polecając go samymi dobrymi słowami i żadnym negatywem. Pewnie dlatego spodziewałam się po nim niestworzonych rzeczy. Niestety, srodze się zawiodłam. Film jest dla mnie niekonsekwentny i mało prawdopodobny. Kolejne sceny są od siebie oderwane, a główny bohater z dnia na dzień staje się nagle dojrzałym i wyrozumiałym partnerem, który trwa w swojej roli niczym skała. Trudno w to uwierzyć, bo jeszcze chwilę wcześniej biegał od klubu do klubu i zaszywał się [...] Przeczytaj całość
Orzelska
ocenił(a) Dom chłopców
Orzelska
ocenił(a) Jedz, módl się, kochaj
Orzelska
napisał(a) o Jedz, módl się, kochaj
Nie czytałam książki, może więc nie bardzo ogarniam, jaki jest prawdziwy cel tego filmu. Na mnie wrażenie zrobiły w zasadzie tylko zdjęcia, bo niektóre są naprawdę całkiem niezłe (zwłaszcza te z Indii i Bali). Włochy potraktowane trochę po macoszemu, moim zdaniem. Fabularnie mnie nie porwało, może dlatego, że historia sama w sobie jest dla mnie mało wiarygodna. Bohaterki nikt nigdzie nie okradł, co może jest jakąś tam filmową kliszą, jeśli chodzi o wyprawy Amerykanów na inne kontynenty, niemniej [...] Przeczytaj całość
Orzelska
napisał(a) o Jedz, módl się, kochaj
Nie czytałam książki, może więc nie bardzo ogarniam, jaki jest prawdziwy cel tego filmu. Na mnie wrażenie zrobiły w zasadzie tylko zdjęcia, bo niektóre są naprawdę całkiem niezłe (zwłaszcza te z Indii i Bali). Włochy potraktowane trochę po macoszemu, moim zdaniem. Fabularnie mnie nie porwało, może dlatego, że historia sama w sobie jest dla mnie mało wiarygodna. Bohaterki nikt nigdzie nie okradł, co może jest jakąś tam filmową kliszą, jeśli chodzi o wyprawy Amerykanów na inne kontynenty, niemniej [...] Przeczytaj całość
Orzelska
napisał(a) o Skóra, w której żyję
Lubię Almodovara, więc każdy kolejny jego film jest dla mnie akceptowalny; podoba mi się bardziej lub mniej, ale zawsze mi się podoba. Ze "Skórą..." nie miałam dylematu, to naprawdę dobry film. Almodovar, choć może ostatnio trochę się skomercjalizował, nadal konsekwentnie robi swoje i jest w tym dobry. Kiedy myślimy, że to film jak każdy inny, zaraz wyskakuje nam na ekranie facet przebrany za tygrysa i od razu wiadomo, czyj film oglądamy. O, i jeszcze CUDOWNA Elena Anaya!
Orzelska
napisał(a) o Wkraczając w pustkę
Co za koszmar... Zabija przede wszystkim długość tego filmu. O ile jeszcze przez pierwszą godzinę człowiek myśli sobie, że może jeszcze coś z tego filmu będzie, o tyle dalej jest niestety tylko gorzej. Ostatnie 20 minut w kwestii fabularnej dosłownie zarżnęło ten film, a jedynym na co warto było czekać, była reakcja widowni na scenę penetracji. Nigdy więcej...
Orzelska
napisał(a) o Poznasz przystojnego bruneta
Lubię Allena. Fanką nie jestem, ale lubię jego filmy. Znaczna większość mimo prostej zazwyczaj fabuły, przemycają głębsze treści dotyczące życia i świata. Poznasz przystojnego bruneta jest filmem ciepłym w formie i przystępnym w treści. Nie rzucił mnie co prawda na kolana, nie zrobił też na mnie takiego wrażenia jak ostatnie obrazy Woody'ego, jednak nie żałuję obejrzenia go.
Orzelska
napisał(a) o Oczy szeroko otwarte
Przez cały seans towarzyszyła mi atmosfera napięcia pomiędzy bohaterami. Nic w tym filmie nie jest zaakcentowane jasno i przejrzyście. Egzotyka kraju akcji i konserwatywność społeczeństwa wzmagają dodatkowo poczucie izolacji, nawet zamknięcia. Nie można uciec, trzeba zmierzyć się z tym, co przynosi los. Temat wdzięczny, choć może fabuła została poprowadzona nieco schematycznie i brakuje zakończenia, które naprawdę wnosiłoby coś nowego do interpretacji. Tymczasem mamy po prostu poprawny film.
Orzelska
opublikował(a) recenzję filmu Czarny Czwartek - Janek Wiśniewski padł
Zawsze trudno mi podchodzić do takich filmów z całkowitym dystansem. Mój stosunek do wydarzeń z Polski powojennej w pewnym sensie przesłania mi obiektywną ocenę obrazu. Oczywiście mogłabym rozłożyć to Przeczytaj artykuł
Orzelska
skomentował(a) Prawdziwe męstwo (Orzelska)
Fakt, nie jestem fanką Coenów, a westernów po prostu nie lubię. Może dlatego mnie nie ruszył. W każdym razie aktorstwo zasługuje na uwagę. Reszta, w moim odczuciu, trochę jednak mniej.
Orzelska
napisał(a) o Prawdziwe męstwo
Nominacje do Oscara dla tego filmu to chyba pomyłka. Wyjąwszy aktorstwo, film - delikatnie mówiąc - na kolana nie rzuca. W rzeczywistości aktorzy naprawdę ratują ten obraz przez popadnięciem w moich oczach w absolutną niełaskę. Jeff Bridges i H. Steinfeld stworzyli naprawdę wiarygodne postaci. Gorzej wypadł niestety Damon. Co się zaś tyczy samego filmu: kilka absolutnie niepotrzebnych scen (np. strzelanie do ciastek) oraz fuszerka w montażu. Czy warto obejrzeć? Tak, ale nie w kinie...
Orzelska
napisał(a) o Legendy sowiego królestwa. Strażnicy Ga'Hoole
Największym atutem tego filmu jest forma. Twórcy naprawdę się przyłożyli, jeśli chodzi o animację i efekty specjalne. Sowy wyglądają wiarygodnie, są puchate, przy powiewach wiatru można rozróżnić każde piórko - piękne. Sama historia nie jest jakoś wybitnie oryginalna, ale daleko jej też do charakterystycznego dla wielu animacji patosu. Umiarkowany humor i sympatyczni bohaterowie sprawiają, że film ogląda się bardzo przyjemnie.
Orzelska
napisał(a) o Niebo, piekło, ziemia
Chociaż film powiela pewne schematy (głównie motyw jednostki przeciwko bezwzględnemu losowi), ogląda się go całkiem przyjemnie. Główna bohaterka jest wiarygodna, a jej niesamowita sensualność wręcz przyciąga i przykuwa uwagę. Warta uwagi jest również metafora wody i to, w jaki sposób ewoluuje w filmie. Charakterystyczna dla Słowaków lekkość w opowiadaniu historii nawet dramatycznych jest kolejną zachętą do obejrzenia.
Orzelska
napisał(a) o Mary i Max
Takiego połączenia rewelacyjnego humoru z piękną animacją i wzruszającą w wielu momentach fabułą chyba jeszcze nie widziałam. Świetny, po prostu świetny. Pozycja obowiązkowa.
Orzelska
napisał(a) o Map of the Sounds of Tokyo
Decydując się na obejrzenie tego filmu, miałam nadzieję na doznanie stricte sensualne. Tytuł zapowiadał, że zmysłem, który przede wszystkim będzie podrażniany będzie słuch. Rzeczywiście dźwięki znajdowały się na pierwszym planie, niestety takie wyróżnienie nie znajdowało odzwierciedlenia w warstwie fabularnej filmu. Wyolbrzymienie dźwięków niczemu nie służyło. Momentami film wpadał w straszną rutynę i powielanie schematów, ale za dźwięk należy go pochwalić. Szkoda, że to jedyny mocny punkt...
Orzelska
napisał(a) o Jestem miłością
Drobny przerost formy nad treścią, jeśli o mnie chodzi. Piękne zdjęcia - fakt, ale w niektórych scenach absolutnie niepotrzebne. Niekonsekwencja fabularna i pominięcie kilku ciekawych wątków obniżyły moją ocenę. Duży plus za muzykę i jak zawsze genialną Tildę Swinton. Absolutnie niepotrzebny dramat na końcu.
Orzelska
skomentował(a) Wpisujcie miasta!
Łódź i okazjonalnie Częstochowa ;].