Nie czytałam książki, może więc nie bardzo ogarniam, jaki jest prawdziwy cel tego filmu. Na mnie wrażenie zrobiły w zasadzie tylko zdjęcia, bo niektóre są naprawdę całkiem niezłe (zwłaszcza te z Indii i Bali). Włochy potraktowane trochę po macoszemu, moim zdaniem. Fabularnie mnie nie porwało, może dlatego, że historia sama w sobie jest dla mnie mało wiarygodna. Bohaterki nikt nigdzie nie okradł, co może jest jakąś tam filmową kliszą, jeśli chodzi o wyprawy Amerykanów na inne kontynenty, niemniej to, że spotykała na swojej drodze samych dobrych i uczynnych ludzi mnie bardzo dystansuje do tej opowieści.
Orzelska
napisał(a) o Jedz, módl się, kochaj
Nie czytałam książki, może więc nie bardzo ogarniam, jaki jest prawdziwy cel tego filmu. Na mnie wrażenie zrobiły w zasadzie tylko zdjęcia, bo niektóre są naprawdę całkiem niezłe (zwłaszcza te z Indii i Bali). Włochy potraktowane trochę po macoszemu, moim zdaniem. Fabularnie mnie nie porwało, może dlatego, że historia sama w sobie jest dla mnie mało wiarygodna. Bohaterki nikt nigdzie nie okradł, co może jest jakąś tam filmową kliszą, jeśli chodzi o wyprawy Amerykanów na inne kontynenty, niemniej to, że spotykała na swojej drodze samych dobrych i uczynnych ludzi mnie bardzo dystansuje do tej opowieści.
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook